Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duży format. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duży format. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 maja 2017

Świecznik

Lubicie zmieniać to co kupicie?
Wiem, że lubicie. Ja też.
Kupiłam w klamociarni świecznik, nic specjalnego – do kawałka deseczki przyklejone lusterko, przykryte kawałkiem blachy z otworem na to lusterko, do tego przykręcone dwa świeczniki.
Świecznik zrobiony domowym sposobem, z rzeczy z odzysku. Kosztował grosze, ale spodobał mi się, bo miał potencjał.
Postanowiłam, że będzie kompletem do wcześniej zrobionej ozdobnej klatki i wyląduje na tarasie, bo przecież kiedyś pogoda pozwoli i będzie można na tym tarasie kawę wreszcie wypić.
Na moje oko świecznikowi brakowało ozdobników, dokleiłam mu więc kilka wyciśniętych z form elementów.
Następnie w niektórych miejscach położyłam szlagmetal i przystąpiłam do malowania.
Świecznik w moim założeniu miał być stary i sterany życiem, więc malowanie go na gładko odpadało – musiałam zrobić najpierw fakturę. Użyłam do jej zrobienia proszku Pentartu, który świetnie zagęścił farbę.
Dodałam go do pierwszej warstwy farby, u mnie białej. Następnie pomalowałam całość drugi raz farbą w kontrastowym kolorze – u mnie szarym – i przetarłam miejsca, w których były złocenia, nie za mocno, tyle tylko, żeby gdzieniegdzie te złocenia wydobyć. Teraz przyszedł czas na wykończenie. Przygotowałam sobie farbę w kolorze oliwki i złamanej bieli, i suchym pędzlem przetarłam wszystkie nierówności raz jednym, raz drugim kolorem.
Na koniec całość zabezpieczyłam dwukrotnie woskiem.
  
 



 


   
pozdrawiam
http://www.astrolabiumart.pl/
   
Wykorzystane produkty:
  
   
   
   
   
   
   
   
   
   

piątek, 27 stycznia 2017

Dzisiaj trochę inaczej...

Witajcie wszyscy skądkolwiek jesteście.
Dzisiaj chciałabym Was zainspirować inaczej, bo i temat inspiracji nietypowy, a i  gabaryty inspiracji znaczne.
Otóż chciałabym Wam pokazać szafę/witrynkę/nadstawkę, bo różne funkcje ta szafa może pełnić.
U mnie stoi jako zwieńczenie ścianki pomiędzy kuchnią, a jadalnią, w dodatku w dość nietypowym miejscu, bo pod samym sufitem.
Jest duża, z odzysku i podświetlana.
I widoczna z obu stron, więc ozdobić musiałam i przód, i tył.
  

Postanowiłam, że będzie imitować starą, srebrną szafę. Po dokładnym umyciu pomalowałam ją primerem i farbą podkładową. Następnie użyłam  płatków szlagaluminium (pamiętajcie, że przed położeniem szlagmetali należy pomalować przedmiot farbą podkładową – pod srebro najlepiej w kolorze czerni lub ciemnego brązu, pod złoto czerwieni).  A po wyschnięciu srebrzeń postarzyłam  rozwodnioną czarną farbą i zabezpieczyłam rubinowym szelakiem (możecie użyć też lakieru do złoceń). 
  

Tył postanowiłam zrobić w kształcie obrazu, wykorzystałam więc deski, z których zrobiłam plecy i ramę, pobawiłam się masą i formami do odcisków, żeby zrobić dekory, i szablonami, które położyłam na ramę i na całe plecy “obrazu”. Tym razem zamiast szlagaluminium użyłam farb kredowych – czarnej na ramę i szarej i oliwkowej na plecy. Na koniec przetarłam wszystkie nierówności srebrnym woskiem i całość zabezpieczyłam matowym lakierem.
  


 
Podświetlona witrynka wygląda tak:
  
   
pozdrawiam
http://www.astrolabiumart.pl/

Produkty, które wykorzystałam: