Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tores. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tores. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2018

Pożegnalny post Tores

Mijają właśnie trzy lata, odkąd jestem częścią design teamu sklepu Zielone Koty. Był to okres fantastycznej, kreatywnej współpracy, wypełniony świetnymi pomysłami, pasją i radością tworzenia. Nadeszła dla mnie chwila pożegnania z zespołem oraz Czytelniczkami i Czytelnikami bloga - dziękuję za wspólny czas i wszystkie dobre słowa, jakie do mnie docierały w tych latach. Na zakończenie prezentuję jeszcze jeden wpis do art journala, zawierający myśl, którą często muszę sobie przypominać (jak widać na zdjęciu - karta z napisem wisi na moim biurku): Niech strach przed popełnianiem błędów nie powstrzymuje nas przed życiem kreatywnie i z pasją. To są moje życzenia dla Was, twórczyń i twórców. Niech zawsze dopisuje Wam wena i radość!

 
pozdrawiam
Tores

Wykorzystane produkty:

   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

poniedziałek, 24 września 2018

Kulinarnie w travel journalu | Tores

Jeśli chodzi o tematy kulinarne, to od przepiśników, zabawy z gotowaniem i kuchennych utensyliów zdecydowanie wolę efekt końcowy, już zrobione jedzenie :) Dlatego w moim kolejnym wpisie do travel journala znalazło się po prostu zdjęcie pysznych mufinków, zjedzonych w angielskiej kawiarni.


Papiery z nowej kolekcji UHK Gallery "Bananarama" skojarzyły mi się z takimi ciepłymi, kawiarnianymi tkaninami - ściereczki w paski, obrusy w różyczki... A do tego ładnie dopasowały się kolorystycznie surowe, niebarwione tekturki z ażurowym wzorkiem.



pozdrawiam
Tores

Wykorzystane produkty:

   
   
   
   
   
   

wtorek, 4 września 2018

Podwójne ATC | Tores

Moje ulubione małe formy - ATC - tym razem podwójne i na kolorowym tle, znowu stworzonym przy użyciu monoprintingu.
  

Dla kontrastu sporo brązu w postaci stempli "zębatkowych" i pasujących do nich, potuszowanych tekturek. Surowość przełamują delikatne kwiatki.
  


pozdrawiam
Tores

Wykorzystane produkty:

   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

wtorek, 14 sierpnia 2018

Travel Journal | Tores

Liczne i dalekie tegoroczne wyjazdy wakacyjne już za mną - pozostały wspomnienia i całe mnóstwo fotografii! W związku z tym planuję mnóstwo ulubionej scrapowej zabawy przy zamykaniu zdjęć w albumach i na LOsach, a zaczęłam od nieco mniejszej formy, czyli kolorowego wpisu w travel journalu. Na stronach niewielkiego notesu powstał gorący, kolorowy obrazek z wakacjami w tle. 

 
Papiery Piątku Trzynastego z kolekcji Let's Flamingle idealnie nadają się do letnich, intensywnych projektów, a naklejki z tej samej kolekcji (oraz moje ulubione emaliowane kropki) świetnie uzupełniają całość. 



pozdrawiam
Tores

Wykorzystane produkty:

   
   
   
   
   

czwartek, 2 sierpnia 2018

Trzy kompozycje uniwersalne czyli jak ułatwić sobie życie | Tores

Mając do zrobienia jakiś projekt, dla siebie, czy na zamówienie, stajemy czasem przed problemem braku pomysłu na układ pracy – czy to kartki, czy LO. Elementy nie chcą się dopasować, nie wiadomo, od czego zacząć, wszystko wychodzi jakoś nie tak. Warto w takich chwilach pamiętać, że istnieje kilka rodzajów uniwersalnych kompozycji, które pasują do bardzo wielu projektów i zawsze wyglądają spójnie i harmonijnie. Ja mam trzy takie ulubione układy, które dziś pokażę, a nuż komuś się przydadzą w potrzebie :)
  

1. Kompozycja kolista. 


Koło to w ogóle mój ulubiony kształt, bo jest naprawdę idealne. Elementy ułożone na planie koła zawsze będą fajnie grały i dobrze wyglądały razem, oko naturalnie podąża za tym kształtem. Na planie koła tworzę często LOsy, bo pozwala ładnie zagospodarować dużą przestrzeń i wykorzystać mnóstwo niewielkich ozdób (naklejek, tekturek, badzików, ćwieków itp.), które uwielbiam. Do kolistej kompozycji można wykorzystać zarówno jedno, jak i więcej zdjęć, a jej obfitość zależy wyłącznie od naszej pomysłowości. Dla przykładu praca na bazie w kształcie koła, z wykorzystaniem trzech zdjęć i wielu wzorzystych papierów – trzymanie się kolistego kształtu zarówno w kompozycji, jak i w wyborze dodatków pozwala trochę całość uspokoić i uporządkować.
  
  
Drugie LO na kwadratowej bazie, ale również z kompozycją opartą na kole – za pomocą cienkopisu narysowałam na papierze kilka mniej więcej nakładających się kół (odrysowałam je od talerza), i na tych liniach umieszczałam rozmaite grupy ozdób. Należy pamiętać, żeby stworzyć jeden najważniejszy punkt kompozycji, najczęściej w LO jest nim zdjęcie, wokół niego zgrupować większe elementy, a wraz z oddalaniem się od tego punktu dodawać ozdoby coraz mniejsze i bardziej od siebie oddzielone. Dzięki temu całość będzie zrównoważona i miła dla oka.
  
  
Tą samą kompozycję można wykorzystać przy kartkach, raczej na bazie kwadratowej, niż prostokątnej. Zasada jest ta sama – główny punkt ciężkości (napis, większy kwiat, grafika) i odchodzące od niego po okręgu coraz mniejsze ozdoby.
  
  
W przypadku kartek kompozycja kolista może też być bardziej skupiona na środku koła, a nie na jego krawędziach – w centrum umieszczamy główny element (obrazek, napis), a pozostałe warstwy go otaczają (np. serwetki, wianki, itp.) Taki układ jest bardzo stabilny i statyczny, ale na małej powierzchni kartki wygląda dobrze.
  
  
Tę kolistą kompozycję można wykorzystać również w innych pracach, np. na wieczku boxa, okładce albumu, stronie art journalowej, na pewno efekt będzie dobry.
  

2. Kompozycja po przekątnej


Ta kompozycja pasuje do baz różnego kształtu, zarówno kwadratowych, jak i prostokątnych. Poszczególne elementy umieszczone są na niej po skosie, z góry na doł, i tu również należy pamiętać o stworzeniu głównego punktu ciężkości, w którym zgromadzimy najwięcej istotnych elementów (powinien się on znajdować mniej więcej w 1/3 wysokości bazy, raczej nie w samym środku). Wzdłuż przekątnej, do góry i na dół, układamy kolejne części kompozycji już nieco mniejsze i bardziej rozciągnięte. Na LO może to wyglądać np. tak
  
  
Cały układ jest bardzo lekki i ażurowy, ale wyraźnie widać punkt centralny (zdjęcie) i ogólny kształt kompozycji. W formie bardziej rozbudowanej, mniej wyraźnej, z powodu użycia warstw i większych ozdób, ale wciąż zachowującej kierunek „po skosie”, może to wyglądać np. tak
  
  
Grupy elementów w takiej kompozycji mogą też być oddzielone od siebie, ważne, żeby wyraźnie widoczne było, że ułożone są wzdłuż przekątnej naszej bazy.
  
  
Ta sama zasada dotyczy kartek – i tak samo możemy tworzyć bardziej lub mniej „ażurowe” układy, łącząca je niewidoczna linia sprawi, że kompozycja będzie spójna.
  
  
  
I oczywiście, jak najbardziej ten układ też można wykorzystać w innych pracach – lubię w ten sposób ozdabiać okładki albumów:
  
  

3. Kompozycja w kształcie litery L  

  
Ta litera L jest dość umowna, bo dwie przecinające się linie, stanowiące podstawę kompozycji, tak naprawdę tworzą raczej przesunięty krzyżyk. Zasada jest taka, że tworzymy dwie główne linie, przecinające się pod kątem prostym w ok.1/3 swoich długości, wzdłuż których umieszczone są elementy pracy (paski papieru dobrze budują podstawę tego układu), a punkt ciężkości znajduje się na ich przecięciu (które powinno wypadać mniej więcej w 1/3 wysokości/szerokości bazy). Bardzo przejrzyście ta kompozycja widoczna jest na poniższym LO:
  
  
Ponieważ siłą rzeczy ten róg, przy którym znajduje się to przecięcie, jest najbardziej „obciążony”, dla równowagi można dodać jakiś niewielki element w rogu przeciwległym. Oczywiście litery L nie trzeba się trzymać kurczowo, rozmaite ozdoby wystające tu i owdzie to normalna sprawa. Istotne jest widzieć „w głowie” te dwie przecinające się pod kątem prostym linie, konstruujące całość kompozycji, i układać elementy wzdłuż nich.
  
  
  
Analogicznie sprawa wygląda w przypadku kartek:
  
  
  
Czy na stronie w art journalu:
  
  
Jak widać pewne kompozycje naprawdę są uniwersalne, nadają się do wykorzystania w różnych projektach, a jednocześnie zostawiają wystarczająco wiele pola dla wyobraźni i natchnienia, żeby prace stworzone wg nich były zróżnicowane i oryginalne.

pozdrawiam