niedziela, 5 kwietnia 2026

Ramki z zajączkami | Anai

No tego to chyba nikt się nie spodziewał!
A na pewno nie ja! Być może pamiętacie, że ja raczej nie robię wielkanocnych dekoracji. Kiedyś może jakieś kurki z hdf i na tym się skończyło. Ale w tym roku jakoś tak bardzo spontanicznie naszła mnie ochota na zrobienie rękodzielniczych prezentów dla najbliższych, a poza tym po długich przygotowaniach do kursu o płytce żelowej (który bardzo Wam polecam, bo jest naprawdę świetny! ;) ) - bardzo potrzebowałam sięgnąć po coś zupełnie innego.
Być może już tego nie pamiętacie, ale kiedyś sporo działałam z drewnem, hdf i farbami. Oczywiście żadna ze mnie dekupażystka! Nie mam w tym doświadczenia i brak mi cierpliwości, ale jak zawsze - lubię eksperymentować i znajdywać swoje własne sposoby.
Zaczęło się od bazy - kuchenna deseczka wydała mi się niezwykle klimatyczna i urocza, a fakt, że ma też od razu gotową ramkę - mega ułatwił sytuację! Szczególnie gdy okazało się, że papiery mini od ITD collection idealnie do tej ramki pasują! Nic nie trzeba wydzierać, domalowywać, ucinać. Wymarzony zestaw dla początkujących i nie tylko :)
Sięgnęłam tu też po farby Soft Paint od Stamperii i Pentartu. Nie mam z nimi zbyt dużego doświadczenia, ale bardzo podoba mi się ich konsystencja i kredowy efekt.
Moją inspiracją (nie taką wprost, żeby kopiować jakiś konkretny projekt, tylko tak ogólnie...) była nasza Marta - Cuda Marty. Uwielbiam jej prace i podziwiam, jak czyste i nieprzeładowane są! To był mój cel! I właśnie dlatego zrezygnowałam z jakichś przybrudzeń, patynowania, wycisków z masy i nadmiaru ozdób. Chciałam, żeby było czysto, prostu, jasno, bez przesady. Delikatne chlapania na samym obrazku i przetarcia na ramce to moje maksimum. Na ramce wykorzystałam też preparat do spękań - bardzo bardzo stary preparat do spękań ;) Nie używałam go chyba już z 5 lat... Ale coś tam wyszło :) 
I bardzo jestem zadowolona z efektu!
Oczywiście nie ma tu żadnych skomplikowanych technik i projekt jest mega prosty do odtworzenia i pewnie podobny do wielu innych, ale jeśli chodzi o tego typu ozdoby, to myślę, że czasem mniej znaczy więcej i wcale nie trzeba jakoś bardzo kombinować :) Wydaje mi się, że te rameczki wyszły na tyle klimatyczne, że wcale nie muszą być typowo wielkanocne - i to również bardzo mi się w nich podoba. 
Mam nadzieję, że Wam również się spodoba i nawet jeśli również nie czujecie się pewnie w technikach decoupage, to może pokusicie się o wykonanie podobnych ozdób :) Ja już zakupiłam papiery mini z kwiatami... Więc chyba na tym jednym projekcie moja przygoda z papierem ryżowym się nie skończy. 
pozdrawiam
Anai

Wykorzystane produkty:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz