Moja dzisiejsza inspiracja, to obrazek, który mnie osobiście kojarzy się z akcesoriami z jakiejś starej pracowni zoologiczno-botanicznej. Zardzewiała ramka, poplamione tło, postarzone slajdy z owadami - wszystko utrzymane w klimacie vintage...
Dużo w tej pracy zabawy z mediami. Zaczęłam od przygotowania tła - na jednym ze zdjęć widać, jak wyglądało przed finalnym pochlapaniem i zasłonięciem w znacznej części przez obrazki. Do jego zrobienia wykorzystałam maskę, którą użyłam dość nietypowo - Wzór pokryłam kredkami distress crayon, które dzięki swojej kremowej konsystencji bardzo dobrze nakładają się na śliskie powierzchnie, następnie wszystko zwilżyłam wodą i odbiłam na papierze jak stempel. W następnym etapie, przyłożyłam jeszcze raz tę maskę na odbity wzór i wolne przestrzenie spryskałam mgiełkami oraz w niektórych miejscach wtarłam szczoteczką tusz. Dużo było przy tym spontanicznego kombinowania, ale duża frajda z efektu końcowego.
Slajdy (te kształty wycięte wykrojnikiem, ale można pokombinować również bez takich akcesoriów) postarzyłam kredkami akwarelowymi wybierające te w brązowych odcieniach. Tymi samymi kredkami kolorowałam również moje owady, które są podklejone na taśmie dystansowej, żeby cała praca nie była zbyt płaska.
Kolejne media, które po ostatnich zabawach nie powędrowały do szafki, to preparaty do efektu rdzy. Chciałam odpowiednio postarzyć moją ramkę i uznałam, że ciekawie będzie wyglądała taka zardzewiała obwódka dookoła. Są to paski z grubszego kartony,które pokryłam heavy body gel, posypałam proszkiem do efekt rdzy, a następnie (jak wszystko wyschło) polałam odczynnikami, które są w zestawie. Nic więcej nie potrzeba, żeby rdza wyglądała jak prawdziwa :) Do uzupełnienia całości przydały się też imitacje łebków śrubek, które pokryłam woskami, aby nadać im metalicznego wyglądu.
Mam nadzieję, że podoba Wam się ta praca i będzie zachętą do stworzenia czegoś wyjątkowego.
Pozdrawiam serdecznie,
Matilde
Wykorzystane produkty:







Brak komentarzy :
Prześlij komentarz