Dawno nie robiłam projektu na bazie hdf i z wykorzystaniem odlewów żywicznych, więc w końcu pora, żeby coś takiego zaprezentować.
Praca jest niewielka, bo użyłam taga w najmniejszym rozmiarze - 10 cm, niemniej i na takiej powierzchni można całkiem nieźle poszaleć. Zaczęłam od zagruntowania całości gesso. Również biały gesso pokryłam moje odlewy (zanim je przykleiłam). Na tak przygotowaną powierzchnię odlewów nakładałam fluidy akrylowe w odcieniach brązu i zieleni, obficie pryskając je wodą, żeby tworzyły się ładne zacieki. Tło taga wykleiłam papierem ryżowym, a ramkę pokryłam farbą pękającą. Dopiero jak potworzyły mi się spękania, to nakładałam fluidy. Ponieważ te fluidy po wyschnięciu są dość błyszczące, to dla efektu zmatowienia przeciągnęłam po nich delikatnie przeźroczystym matowym gesso. Na koniec nałożyłam metaliczne woski oraz w niektórych miejscach matowy, imitujący patynę. Na koniec chcę jeszcze zwrócić Waszą uwagę na żarówki. To też odlewy żywiczne, które zagruntowałam białym gesso i pokolorowałam na żółto tuszem alkoholowym. Świetnie sobie radzi na tak przygotowanej powierzchni, a niewątpliwą zaletą jest to, że nie tworzy praktycznie żadnej warstwy, która zakleiłaby drobne szczegóły tych elementów.
Ramkę taga, oraz wszystkie elementy sklejałam używając heavy body gel, które jest do tego niezastąpione.
Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do sięgnięcia po foremki do odlewów, jeśli dawno ich nie wykorzystywaliście.
Matilde
Wykorzystane produkty:







Brak komentarzy :
Prześlij komentarz