Moja dzisiejsza inspiracja powstała głównie z tęsknoty za stemplami, które ostatnio zeszły jakoś na dalszy plan. A był taki czas, że nie wyobrażałam sobie żadnej pracy bez nich! Taki wzór jak ta maszyna do pisania, najlepiej jest odbić wykorzystując platformę do stemplowania. Jak widzicie - odbitka ma wiele drobnych detali i dzięki platformie, można odbicie precyzyjnie powtórzyć, a to powoduje, że jest ono bardzo dokładne i wyraźne. W przypadku tych stempli platforma jest dla mnie niezastąpiona!
Przy robieniu tła wykorzystałam płyn maskujący. Jest to preparat, dzięki któremu można zabezpieczyć powierzchnię papieru przed innymi mediami. W mojej pracy odbiłam wzór stempla, fluidem pokryłam wnętrza okręgów, a następnie całość powierzchni popryskałam mgiełkami. W kolejnym kroku zdjęłam preparat (wystarczy zrolować go palcem) i miałam z powrotem czystą, białą powierzchnię, którą bez problemu pokolorowałam jasną, żółtą kredką akwarelową. Kredki akwarelowe wykorzystałam również do pokolorowania czterolistnych koniczynek. Tag jest dość płaski, choć dodałam mu nieco przestrzenności naklejając maszynę na taśmę dystansową. Od razu ciekawiej widać poszczególne warstwy.
Polecam Wam serdecznie taką formę pracy w każdej sytuacji, gdy macie mniej czasu lub na przykład chcecie przetestować jakiś nowy produkt, którego jeszcze nie do końca jesteście pewni.
Pozdrawiam serdecznie,
Matilde
Wykorzystane produkty:









